Widokówki z miasta we mnie

 

 

Rok 2008 upłynął mi na tworzeniu pierwszej spójnej serii fotograficznej pt. „Widokówki z miasta we mnie”. Nasilające się piętno geometrii wytworzyło we mnie potrzebę tworzenia bardzo precyzyjnie skonstruowanych kadrów oraz maniakalną chęć redukowania wszystkiego, co wydawało mi się zbędne. Jednak zagadnienia formalne nie były same w sobie impulsem do tworzenia. To potrzeba krytycznego rozliczenia się z otaczającą przestrzenią prowokowała mnie do błąkania się po ulicach miast. Efekt jednak był paradoksalny dopiero robiąc ostatnie zdjęcie zrozumiałem, że stworzyłem wnikliwy i gorzki rachunek sumienia. Starając się napełnić obrazy większą siłą oddziaływania sięgnąłem też po słowo. Odręczne podpisy z pogranicza poezji zdradziły moją tęsknotę za językiem, który mógłby otworzyć więcej ścieżek interpretacji, a jednocześnie ukierunkować widza. Całość dopełnia stylizacja niezaadresowanych widokówek, w których pole adresata wciąż pozostaje puste.

Krzysztof Szlapa